Opis incydentu
Ceremonia otwarcia Ronda Żydów Łukowskich upamiętniającego żydowskich mieszkańców Łukowa zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej została potępiona dwa dni wcześniej przez posła Prawa i Sprawiedliwości (PiS), a następnie zakłócona przez grupę mieszkańców wyrażających poglądy antysemickie.
Szczegóły incydentu
Z inicjatywy jednego z mieszkańców władze miasta zdecydowały o nadaniu jednemu z rond nazwy „Rondo Żydów Łukowskich”. Zaplanowano uroczyste otwarcie z udziałem historyków oraz Jana Karwowskiego — mieszkającego w Holandii syna ocalałej z Holokaustu kobiety i Polaka, który pomógł ją uratować. Dwa dni przed uroczystością poseł PiS Sławomir Skwarek opublikował oświadczenie rozpoczynające się słowami: „Czy naprawdę tak powinna wyglądać polityka pamięci w naszym kraju?”. Zadał również pytania: „Komu oddajemy tu cześć? Żydom, którzy 86 lat temu witali entuzjastycznie wkraczające od wschodu wojska sowieckie. To nie ma zacniejszych postaci w 800-letniej historii miasta?”.
Podczas ceremonii grupa lokalnych mieszkańców ustawiła się za przemawiającymi. Przynieśli transparenty potępiające upamiętnienie oraz krytykujące Izrael w związku z wojną w Gazie. Kiedy Karwowski powiedział: „Chciałbym upamiętnić zbrodnię w której przeżyli mój ojciec z moją mamą, a w której zginęło 8 osób. Zbrodnię popełniła polska banda, która współpracowała z gestapo”, protestujący zaczęli go zagłuszać.
Regionalny historyk Krzysztof Czubaszek, który również zabierał głos, potępił łączenie współczesnych konfliktów z pamięcią o ofiarach niemieckich zbrodni i określił protest jako haniebny i obrzydliwy. Jeden z protestujących kopnął także inicjatora upamiętnienia.
Wypowiedzi dla prasy udzielił organizator protestu: „To jest skandaliczne wobec tego co się dzieje w Gazie, popełniane jest tam ludobójstwo i jest popełniane przez przodków (powinno być potomków), ludzi którzy są tutaj czczeni. To jest skandal według mnie. A jeszcze większym skandalem jest to co powiedział pan w czapce. Przyjechał specjalnie z Holandii żeby nazwać Polaków mordercami, to jest jakiś antypolak i jego nie powinno być w tym kraju według mnie” – powiedział – „To było społeczeństwo równoległe i czczenie ich ma tyle sensu co czczenie muzułmanów w Szwecji lub Francji. Mieli własną religię, własne świątynie, własne szkoły i nie czuli się Polakami. To jest skandal według mnie”.
Odpowiedzialne osoby lub grupy
Wśród zaangażowanych osób znaleźli się lokalni protestujący (w tym organizator protestu Przemysław Goławski), a także osoba publiczna, która skrytykowała upamiętnienie. Poseł na Sejm Sławomir Skwarek (PiS) publicznie podważył zasadność honorowania żydowskich ofiar przed wydarzeniem, przyczyniając się do szerszych kontrowersji.