Rozpowszechnianie dezinformacji wzmocniło stare mity o „żydowskiej kontroli” i „obcych wpływach”, często pod pozorem nastrojów politycznych lub antyizraelskich. Kampanie takie jak „Stop 447” oraz internetowe teorie spiskowe dotyczące COVID-19, wojny w Strefie Gazy i zachodniego „globalizmu” pokazują, w jaki sposób antysemickie narracje dostosowują się do nowych kryzysów. Chociaż otwarta przemoc jest mniej powszechna, wzrosła liczba przypadków nękania, wandalizmu i znieważania, co tworzy atmosferę niepokoju w społeczności żydowskiej, zwłaszcza wśród osób zaangażowanych w edukację, upamiętnianie i życie kulturalne.
HISTORYCZNE KORZENIE WYKLUCZENIA I MANIPULACJI
Stosunki między Polską a społecznością żydowską przez stulecia cechowały się współistnieniem, choć okresowo pojawiały się również napięcia i akty wrogości. Przed II wojną światową oraz w jej czasie antysemityzm przybierał dwie główne formy: ekonomiczną – wyrażającą się m.in. w bojkotach żydowskich sklepów – oraz ideologiczną, opartą na micie „żydokomuny”, fałszywie utożsamiającym Żydów z komunizmem. Po niemieckiej agresji na Polskę w 1939 roku postawy te zostały wykorzystane przez okupanta do pogłębiania izolacji ludności żydowskiej i ułatwienia realizacji polityki ludobójstwa. Pogromy na Podlasiu, masowe deportacje w ramach akcji Reinhardt oraz likwidacja gett m.in. warszawskiego, łódzkiego i krakowskiego – ukazują, w jaki sposób okupacja instrumentalizowała istniejące uprzedzenia w procesie eksterminacji polskich Żydów.
Zakończenie wojny nie oznaczało zaniku antysemityzmu. Ocaleni Żydzi powracający do swoich domów często spotykali się z wrogością wynikającą ze sporów majątkowych oraz napięć społecznych i moralnych, które skumulowały się w zbiorową przemoc. Jej przejawem był np. pogrom kielecki z 1946 roku. W kolejnych dekadach władze komunistyczne wykorzystywały antysemityzm jako narzędzie polityczne, szczególnie podczas kampanii „antysyjonistycznej” Marca 1968 roku, kiedy tysiące osób żydowskiego pochodzenia usunięto z życia publicznego i zmuszono do emigracji. Wydarzenia te utrwaliły antysemityzm zarówno jako zjawisko społeczne, jak i instrument polityczny, wpływający na charakter debaty publicznej aż do końca XX wieku.
CIĄGŁOŚĆ MIĘDZY PRZESZŁOŚCIĄ A TERAŹNIEJSZOŚCIĄ
Po transformacji demokratycznej w 1989 r. liberalizacja przestrzeni publicznej umożliwiła zarówno szczerą refleksję nad przeszłością, jak i odrodzenie ekstremizmu. Antysemickie symbole i hasła pojawiły się na stadionach piłkarskich i podczas publicznych wieców. Niektóre głosy duchownych i nacjonalistów ożywiły spiskową retorykę o „żydowskich wpływach” w polityce lub mediach. Debaty na temat pogromów w Jedwabnem czy w Kielcach ujawniły głębokie podziały w polskiej pamięci zbiorowej – między dążeniem do ujawnienia prawdy a reakcjami zaprzeczania. W latach 90. miały również miejsce próba podpalenia synagogi, akty wandalizmu i przemoc uliczna, które ujawniły trwałość uprzedzeń kryjących się pod polską powierzchnią demokratyczną. Od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej w 2004 r. Polska odnotowała zarówno postęp, jak i regres. Edukacja o Holokauście i odrodzenie kultury żydowskiej zyskały na znaczeniu, jednak antysemityzm dostosował się do ery cyfrowej. W sieci kwitną mowa nienawiści, zaprzeczanie historii i szukanie kozłów ofiarnych jednak incydenty takie jak spalenie kukły we Wrocławiu (2015 r.), profanacja pomników żydowskich i ataki podczas uroczystości upamiętniających pokazują, jak stare uprzedzenia znajdują nowe formy wyrazu. Ostatnie wydarzenia – w tym nękanie żydowskich uczestników uroczystości upamiętniających wyzwolenie Auschwitz w 2025 r. oraz groźby śmierci skierowane do rodziny izraelskich turystów w Krakowie – pokazują, że antysemityzm wciąż ewoluuje wraz z nastrojami politycznymi i globalnymi kryzysami. Stąd istotne jest skonfrontowanie się ze zjawiskiem ponieważ dojrzałość demokratyczna Polski będzie mierzona nie tylko z perspektywy pamięci o jej żydowskiej przeszłości, ale także odwagi w walce z uprzedzeniami w teraźniejszości.
Misinformation & disinformation
“Jews secretly control governments, banks, and the media.”
A classic conspiracy narrative reframed as “global elites” or “hidden networks,” often pushed through memes, influencer clips, and “follow the money” threads. Disinformation accounts stitch unrelated facts into a single plot, implying Jews as the coordinating force behind democracy, capitalism, migration, or “the EU.” It launders antisemitism through coded language
Read more
(“bankers,” “Soros,” “Rothschilds”), making it harder to moderate while keeping the same scapegoating logic.
“Zionists run a ‘shadow government’ and must be resisted.”
This extremist trope recasts democratic institutions as occupied by Jews, portraying violence as “self-defence.” It spreads in fringe forums and cross-platform repost chains, then re-enters mainstream spaces as ironic slang or “anti-globalist” content. Disinformation tactics include selective screenshots, fake “leaked” documents, and mislabelled symbols to imply secret
Read more
Jewish command structures—turning political anger into an antisemitic worldview.
“The Protocols’ prove the Jewish plan to dominate the world.”
A known antisemitic forgery entitled ‘The Protocols of the Elders of Zion’, which fuelled the rise of antisemitism in Nazi Germany and Imperial Russia, is often repackaged as “suppressed history,” circulated via PDFs, subtitled videos, and “thread” summaries. Disinformation communities claim censorship as proof of truth, then connect the text to modern events (wars, markets, pandemics).
Read more
The manipulation lies in presenting a fabricated document as documentary evidence, and in using its storyline as a template to interpret any crisis as Jewish orchestration.
“Jews serve Israel over their home country.”
This narrative frames Jewish civic participation as suspect, often triggered by Middle East escalations. It spreads through “security” talk, loyalty tests, and insinuations about dual passports or “foreign influence.” Misinformation filters include cherry-picked examples of individual Jewish voices, then generalising them to all Jews. The move is rhetorical: it turns ordinary pluralism into “betrayal,” legitimising exclusion from public life and harassment.
Holocaust denial and relativisation
Denial content – that the Holocaust is exaggerated, invented, or ‘just history wars’ – circulates via “debunking” videos, fake statistics, and misused archival images, often paired with claims that remembrance is a Jewish power tool. Disinformation techniques include quote-mining historians, mistranslating documents, and presenting fringe “research” as scholarly debate. Even when framed as “questions,”
Read more
the aim is to erode shared factual ground and normalise antisemitic hostility by delegitimising Jewish trauma.
Blood libel: “Jews harm children or traffic organs.”
A medieval trope is modernised into claims about kidnapping rings, organ theft, or ritual harm – now spread via sensational “warning” posts and manipulated photos. Disinformation accounts exploit moral panic mechanics: urgent language, anonymous “insiders,” and calls to “protect children.” Filtering narratives detach the accusation from Jews explicitly – naming “Zionists” or “globalists” – while keeping the same allegation of inherently murderous Jewish nature.
The ‘Israel are Nazis’ heuristic
This appears as political commentary but functions as disinformation when it acts as a shortcut for the scapegoating of Jewish people or collapses history into a provocation that denies Jewish self-understanding and erases Nazi genocide. It spreads through viral comparison images and sloganised moral equivalence, often during conflict spikes. The key mechanism is ‘frame hijacking’, using Holocaust language to delegitimise Jewish identity and community safety, not to analyse policy.
“Jews created or profit from crises to reshape society.”
A flexible conspiracy container: any socioeconomic shock – for example, COVID, wars, migration – becomes evidence of a Jewish plot. Disinformation channels remix real anxieties with fabricated causality and scapegoats. Common tactics include forged “plans,” fake charts, and misattributed quotes, then amplification by coordinated networks. The narrative survives fact-checks because it constantly mutates – swapping actors and slogans while preserving the core antisemitic blame.