Osiem dni przemocy wobec Żydów w okupowanej Warszawie
W marcu 1940 r., podczas niemieckiej okupacji Polski, w Warszawie wybuchła fala przemocy wobec Żydów. Grupa pod przewodnictwem Andrzeja Świetlickiego, przywódcy Narodowej Organizacji Radykalnej (NOR), podżegała do ataków na żydowskich mieszkańców i ich mienie. Pogrom trwał osiem dni, podczas gdy zarówno niemiecka, jak i polska policja pozostawały bierne. Chociaż niektórzy historycy podejrzewają niemiecką prowokację, zamieszki ujawniły utrzymujące się przedwojenne nastroje antysemickie, które teraz mogły swobodnie działać pod okupacją.
Nienawiść antysemicka w czasie okupacji
Przemoc rozpoczęła się w Wielki Piątek, 22 marca 1940 roku, od ataków na żydowskie sklepy i przechodniów w centrum Warszawy. Kilkusetosobowe grupy, złożone głównie z przedstawicieli miejskiego marginesu społecznego oraz środowisk studenckich, plądrowały żydowskie sklepy i napadały na prywatne domy oraz instytucje, w tym biura Rady Żydowskiej. Ofiary, rozpoznawalne po opaskach z gwiazdą Dawida, były bite na ulicach, a okolice Placu Bankowego i Placu Żelaznej Bramy stały się miejscami ciągłych napaści. Po kilku dniach ataki nagle ustały z niejasnych przyczyn. Wydarzenia te ujawniły zarówno głęboko zakorzeniony antysemityzm części polskiego społeczeństwa, jak i przyzwolenie niemieckich okupantów, którzy pozwolili, by przemoc trwała bez reakcji.
„Na ulicy panowała cisza; kilka osób szło wzdłuż murów. Większość z nich miała na ramionach opaski z gwiazdą Dawida. Przerażeni pytali się nawzajem: „Czy możemy iść dalej?”Nagle się zatrzymałem. W oddali usłyszałem odgłos tłuczonego szkła i krzyki napastników: „Bijcie ich, łapcie Żydów!”.Uzbrojeni w różne kije i żelazne pręty otoczyli starszego Żyda i zaczęli go bezlitośnie bić.”
Anonimowy świadek
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego