
Eskalacja od lokalnych napięć do zorganizowanej nienawiści
Przemoc rozpoczęła się 6 czerwca, kiedy zamaskowani napastnicy zaatakowali ciężarną Romkę i jej dzieci, podczas gdy inne grupy niszczyły romskie domy, wybijając okna i siejąc panikę. Tego wieczoru w miejskim parku doszło do konfrontacji między romskimi mieszkańcami a młodzieżą nacjonalistyczną. Następnego dnia chuligani piłkarscy z klubu Beskid Andrychów rzucali kamieniami w samochód prezesa Małopolskiego Stowarzyszenia Romów „Jamaro”.
9 czerwca zwolennicy skrajnej prawicy zaatakowali mieszkania Romów, niszcząc mienie i wykrzykując rasistowskie obelgi. Policja interweniowała, sprawdzając tożsamość około czterdziestu osób i kierując sześć do sądu dla nieletnich. Chociaż nie odnotowano ofiar śmiertelnych, przemoc ta ujawniła wybuchową mieszankę nacjonalizmu, lokalnych uprzedzeń i mentalności tłumu, która postawiła miasto na krawędzi zbiorowej przemocy na tle rasowym.